Kuchnia szwedzka – przepisy, ciekawostki, historia

Trochę o historii…..

Współczesna szwedzka kuchnia różni się znacznie od dań tradycyjnej kuchni szwedzkiej, od lat królujących na stołach w tym regionie. W ciągu ostatnich dekad znacząco zmienił się stosunek Szwedów do jedzenia. Jedzenie stało się czymś więcej tylko konsumpcją pokarmu. Wokół jedzenia skupia się cała filozofia – ważne, aby było przyjazne dla środowiska, zgodne z naszym stylem życia, a także nam smakowało. W ciągu ostatniej dekady wzrosła liczba osób, które zrezygnowały z jedzenia mięsa oraz produktów pochodzenia zwierzęcego. Według statystyk z 2019 roku sześciu na dziesięciu Szwedów zjada co najmniej jeden bezmięsny i bezrybny obiad w tygodniu. Jednocześnie tylko 25% deklaruje wegetarianizm, weganizm czy fleksitrianizm. Te dane pochodzą z raportu Sustainable Life Barometer, stworzonego przez przedsiębiorstwo z branży towarów konsumpcyjnych. W związku z tym niniejszy e-book powinien w dużym stopniu bazować na przepisach wegetariańskich. Tak jednak nie jest, ponieważ podstawą tradycyjnej szwedzkiej kuchni jest… mięso.

Tylko mięso i ryby…. a co z warzywami?

Nie jest zatem tajemnicą, że przemysłowa produkcja mięsa wpływa negatywnie na środowisko i jest to argument za zmniejszeniem konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego. Sama ograniczyłam spożycie mięsa i obecnie jem je tylko dwa razy w tygodniu na obiad. Poza tym staram się robić wszystko, aby kupować mięso od lokalnych producentów. W moim miejscu zamieszkania jest ono łatwo dostępne.

Uważam, że jedzenie mięsa to indywidualny wybór każdego z nas, który należy uszanować. Oczywiście tak jak wcześniej napisałam, staram się myśleć o dobru środowiska.

A teraz, wracając do początku – szwedzka kuchnia bazuje na mięsie i rybach. I jest to całkiem naturalne, ponieważ przed rewolucją przemysłową (przez kilkaset lat) szwedzka gospodarka opierała się na rolnictwie i rybołówstwie. Szwedzka linia brzegowa ma 4800 mil, czyli 7700 km. Ludność Szwecji zajmowała się hodowlą zwierząt: krów, trzody chlewnej oraz drobiu, które wykorzystywano do produkcji żywności. Z dostępnych produktów można było stworzyć proste dania, które stały się klasycznymi potrawami na stołach większości mieszkańców tego regionu: falukorv, szynka świąteczna, pokusa Janssona, marynowany śledź.

Pewnego dnia pojechałam na wycieczkę do sztokholmskiego Skansenu. To było w grudniu. Celem mojej wycieczki było zwiedzenie miniaturowej wsi szwedzkiej, gdzie w każdym z domostw serwowano szwedzkie, tradycyjne dania wigilijno-bożonarodzeniowe z dawnych czasów, które dziś większości z nas raczej nie przypadłyby smakiem do gustu. Dlaczego? W dawnych czasach brakowało wielu warzyw i ziół, które obecnie nadają smak naszym potrawom, więc używano tego, co było w zasięgu: ryb, mięsa, żyta, pszenicy i kapusty. Wybór był raczej ograniczony.

W XX wieku szwedzka kuchnia wciąż opiera się na mięsie i rybach, ale stosuje się coraz więcej warzyw i owoców. Pojawiają się również przyprawy. Tym sposobem tradycyjne szwedzkie potrawy zaczęły smakować inaczej – jedni powiedzą, że lepiej, inni, że ciekawiej.  Ponieważ interesuje mnie wszystko to co szwedzkie, w tym kuchnia, postanowiłam ubrać swoje notatki na ten temat w e-booka, który poniżej Wam prezentuję.

Mój e-book o tradyjnym szwedzkim jedzeniu

E-book jest swoistą podróżą przez kulinarną mapę Szwecji. Ponieważ nie wszystko da się przygotować w Polsce ze składników dostępnych tutaj, niektóre dania nieco spolszczyłam.

Pewnie cześć z Was zastanawia się, po co ja tutaj publikuję książkę kulinarną? Ano dlatego, że ta książką jest napisana zarówno po polsku jak i po szwedzku, więc jest to gratka dla miłośników języka. W e-Booku napisałam trochę o historii szwedzkich dań, kulturze ich jedzenia, o tym jak szwedzka kuchnia ma się do natury, dlaczego takie, a nie inne rzeczy jada się w Szwecji. Jest też trochę o historii jedzenia w Szwecji, co wpłynęło na to, że szwedzkie dania stały się lepsze i jak szwedzka kuchnia ewoluowała przez lata. I co najważniejsze za pomocą tego e-Booka, można samodzielnie przygotować ucztę w szwedzkim stylu, ze składników dostępnych w polskich sklepach!

W książce znajduje się 21 przepisów, w tym przepisy na najpopularniejsze szwedzkie danie, które od lat goszczą na stołach szwedzkich – Pokusa Janssona, Köttbullar (Mięsne kulki mocy, które można zrobić samemu a nie kupować w Ikea), Kanelbullar – bułeczki cynamonowe, które zawsze wychodzą, Latający Jakub, tajemnicza Pytt i Panna, Kladdkaka -najłatwiejsze i najprawdopodobniej najlepsze ciasto czekoladowe na świecie, Grochówka z naleśnikami, Kalvdans, do którego nie potrzeba mleka prosto od krowy – te przepisy polecam Wam w pierwszej kolejności, bo jak raz spróbujecie, to zostaną z Wami na zawsze!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *